Makabryczne odkrycie.
Jeden z nich znajdował się w pobliżu lasu katyńskiego. W lutym 1943 roku dokonano tu wstrząsającego odkrycia. Wiosną 1943 roku polskie naczelne dowództwo pogodziło się już z myślą, że los tysięcy oficerów, wziętych do niewoli pozostanie nieznany, ale zaczęły napływać niepokojące doniesienia. Pod koniec 1942 roku Polacy, schwytani w Rosji przez armię niemiecką i skierowani do obozów pracy twierdzili, że pochowali ciało polskiego żołnierza, znalezione w lesie katyńskim. Miejscowy niemiecki komendant postanowił zbadać sprawę. Jego żołnierze odkryli masowy grób, długi na 30 metrów i 18 metrów szeroki. Znajdowało się tam ponad cztery tysiące rozkładających się ciął, ułożonych w 12 warstwach. Wszystkie leżały twarzą w Dul, miały na sobie polskie mundury oficerskie, dwaj byli generałami. Mieli ręce skrępowane z tylu. Zastrzelono ich jednym lub paroma strzałami w tyl Glowy albo kark. To była ulubiona metoda NKWD. Las katyński był znany, jako miejsce, do którego zawożono nieszczęśników, którzy wpadli w łapy NKWD. Tam odbywały się egzekucje, lecz kule, którymi mordowano polskich oficerów były wyprodukowane w Niemczech.
,
Zbrodnie reżimu stalinowskiego .